Meringer alarmuje, Vulvodynia to choroba o której mówi się zdecydowanie zbyt mało. Dlatego postanowiliśmy jako zespół firmy Meringer, zwrócić na nią uwagę. Często lekarze błędnie diagnozują objawy pacjentek, nie będąc w stanie wdrożyć skutecznej terapii. Do symptomów wulwodynii zalicza się niezwykle intensywny ból oraz kłucie sromu jak i pochwy. Schorzenie to możemy podzielić na vestibulodynię – ból pojawić się może w trackie współżycia, badania ginekologicznego czy też podczas zakładania tamponu. Właściwa vulvodynia to natomiast odczuwanie bólu niezależnie od konkretnych sytuacji. Miejmy nadzieję, iż informacje dostarczone przez zespół Meringer uwrażliwią specjalistów na opisywany problem.

Źródło schorzenia

Ciężko jest jednoznacznie wskazać co stanowi podłoże choroby. Nie ma ona jednak związku z infekcją ani chorobami skóry. Wśród najbardziej prawdopodobnych czynników warunkujących  powstanie choroby wymienia się: uszkodzenia unerwienia obwodowego w miednicy np. na wskutek wypadku bądź czynniki genetyczne. Często osoby chore na wulwodynię są nierozumiane przez otoczenie a nawet lekarzy. Mężczyźni odchodzą od chorych partnerek, żyjąc w przeświadczeniu, że nie są dla nich atrakcyjni seksualnie. Lekarze z kolei błędnie stwierdzają, że objawy mają związek z hipochondrią bądź szeroko pojętymi zaburzeniami psychicznymi. Dlatego niezwykle istotne jest postawienie właściwej diagnozy,  w czym pomocne mogą być wzierniki znajdujące się w ofercie  firmy Meringer.

Vulvodynia dotyka szczególnie kobiet między 18 a 25 rokiem życia.

Na ratunek

Istnieją specjaliści, którzy stawiają nierozumianym przez otoczenie kobietom, właściwą diagnozę. Do zaleceń lekarskich zalicza się stosowanie różnego rodzaju maści, które służą miejscowemu znieczuleniu. Niezwykle istotne jest dbanie o higienę skóry. Warto więc zaopatrzyć się w specjalistyczne żele stosowane do higieny intymnej w aptece, wyłączając z użytku intensywnie pachnące kosmetyki. Nie jest również wskazane mycie się w wannie, w zastępstwie warto stosować prysznic. Zespół Meringer uwrażliwia by unikać ciasnej bielizny, wykonanej z syntetycznych materiałów, a w zastępstwie sięgnąć po produkty wykonane z bawełny.

O diagnozie vestibulodynii i vulvodynii właściwej przeczytasz tutaj

Życie z vulvodynią

Pomocne okazuje się być rozluźnianie mięśni około miednicowych oraz stosowanie szeregu technik relaksacyjnych. Bardzo dobre efekty przynosi ponadto stosowanie leku amitriptylina oraz sterydów. Pracownicy firmy Meringer sugerują też zmianę nawyków, jeśli uprawianie danej dyscypliny sportowej skutkuje bólem zastanówmy się nad alternatywną formą wysiłku fizycznego. Jeśli współżycie z partnerem jest przyczyną bólu, dobrym pomysłem będzie czasowa wstrzemięźliwość. Życie zgodne z powyższymi wskazaniami, powinno załagodzić skutki vulvodynii. Jak zwracają uwagę w swojej pracy naukowej, specjaliści z oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych, Angiologii i Medycyny Fizykalnej Katedry Chorób Wewnętrznych Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Ośrodka Diagnostyki i Terapii Laserowej, ważna jest również współpraca z psychologiem i seksuologiem. Zespół Meringer solidaryzuje się z kobietami, które borykają się z vulvodynią.

Abstrakt specjalistów z oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych, Angiologii i Medycyny Fizykalnej Katedry Chorób Wewnętrznych Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Ośrodka Diagnostyki i Terapii Laserowej:pobierz

 

 

Bartłomiej Balcerzak
Bartłomiej Balcerzak Specjalista ds. badań rynku W firmie Meringer odpowiedzialny jest m.in za przeprowadzanie badań ilościowych i jakościowych. Pracuje również jako nauczyciel przedmiotów psychologiczno-socjologicznych w szkole policealnej